Blog
Szkiełko i oko
Tomasz Rożek
Tomasz Rożek Jestem fizykiem i dziennikarzem naukowym. Pracuję w Gościu Niedzielnym
0 obserwujących 137 notek 282579 odsłon
Tomasz Rożek, 15 lutego 2014 r.

Nie ogarniam tego

1664 13 0 A A A

Jak w tym samym szpitalu można dziecko zabijać, by chwile później je ratować? Jak można dzieci leczyć a równocześnie zezwolić na ich uśmiercanie?

 

Nie ogarniam tego

Tomasz Rożek

We Wrocławiu, w czasie aborcji, urodziło się żywe dziecko. No i kłopot, bo skoro jest już „na zewnątrz” to polskie prawo uznaje je za żywą osobę i trzeba je ratować. Jak jest „w środku” to żywe jest niekoniecznie, bo prawo dopuszcza jego zabicie.

Malucha ratował chyba inny zespół lekarzy niż ten, który chciał z niego zrobić medyczny odpad. Była więc natychmiastowa intubacja, reanimacja, wygodne podgrzewane łóżeczko i pełna opieka medyczna. Teraz OIOM dla noworodków. A co miało być? Kubeł na odpady pooperacyjne i przyszpitalne krematorium. Dziecko choć w ciężkim stanie, dzięki jednym lekarzom, żyje, dzięki innym i ma duże szanse na to żeby z tego wyjść.

Jestem dziennikarzem naukowym. Często piszę o nowych terapiach i kosmicznie zaawansowanej diagnostyce. Zachwycam się możliwościami współczesnej medycyny. Potrafi naprawdę wiele. Implanty wszczepiane np. do wnętrza mózgu, operacje robione jeszcze przed urodzeniem dziecka czy badania, które potrafią wykryć nieprawidłowości w budowie i funkcjonowaniu organizmu zanim te dadzą o sobie znać. To wszystko udaje się dzięki cały czas rosnącej wiedzy ale także dzięki – czasami heroicznemu – poświęceniu personelu medycznego. W Belgii dopuszczono eutanazję dzieci, bez względu na ich wiek. Chorego, nawet jeżeli będzie to kilkulatek, można zgodnie z prawem zabić zamiast zrobić wszystko by go wyleczyć, albo z godnością doprowadzić do końca ziemskiej drogi. To kwestia czasu kiedy i u nas będzie się o tym rozmawiało. Czy ci lekarze, którzy ratują, próbują ratować, chore dzieci, składali inną Przysięgę Lekarską niż ci, którzy dzieciom wstrzykują śmiertelną truciznę? Czy inną przysięgę składają ci, którzy usuwają dzieci z brzuchów mam, a inną ci, którzy – gdy tym pierwszym się nie uda – takiego malucha ratują? W Polsce każdy młody lekarz mówi m.in. „przysięgam służyć życiu i zdrowiu ludzkiemu”. Ale nie każdy danego słowa dotrzymuje.  

We wrocławskim Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w którym maleńki pacjent niespodziewanie przeżył procedurę aborcji, dyrekcja wszczęła kontrolę. Trudno powiedzieć, czy chodzi o skontrolowanie nieudolność lekarzy, którym dziecka nie udało się zabić, czy tych, dzięki którym maluch żyje. - Nie możemy udzielić żadnych bliższych informacji w sprawie, ponieważ narusza to prawa pacjenta – powiedziała Renata Tomczak, zastępca dyrektora ds. medycznych szpitala. Prawa pacjenta – a to dobre. Którego? Małego pacjenta czy jego rodziców? Tym ostatnim szczerze współczuję. Na prawdę. I modlę się, żeby Wasze dziecko przeżyło.

I jeszcze jeden cytat z Przyrzeczenia Lekarskiego. „Przyrzekam strzec godności stanu lekarskiego i niczym jej nie splamić (...)”. Choć wierzę, że przeważająca większość lekarzy rozumie to co przyrzekało, ale jeżeli środowisko lekarskie będzie wciąż tolerowało i usprawiedliwiało zastępowanie leczenia zabijaniem, godność lekarska nie będzie czysta. Będzie jak biały kitel... pochlapany krwią.

 

tekst został opublikowany na stronie www.gosc.pl

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Spora część mojego życia to tzw. seria fortunnych zdarzeń. Chciałem zostać lekarzem, a zostałem fizykiem. Pojechałem zwiedzać Wiedeń, a poznałem żonę. Chciałem robić doktorat i wyjechałem na prawie 4 lata do największego centrum naukowego w Europie. Chcieliśmy powiększyć rodzinę i urodziły się bliźniaki. W końcu wróciliśmy z emigracji, żebym mógł zostać naukowcem, a zostałem dziennikarzem. Jestem szefem działu "Nauka i Gospodarka" w tygodniku Gość Niedzielny i założycielem Stowarzyszenia Śląska Kawiarnia Naukowa. Moja ksiązka "Nauka - po prostu. Wywiady z wybitnymi" została uznana za najlepszą książkę pop-naukową w sezonie 2010-2011. Ostatnio wydałem książkę "Nauka - to lubie. Od ziarnka piasku do gwiazd". tomasz.rozek[at]gmail.com

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • @WALDEMAR.M czuję głupotę tego co Pan pisze, czy proton z czasem życia dążącym, do...
  • @HENRYK DĄBROWSKI Myślę, że dzieci rozumieją znacznie więcej niż nam się wydaje.
  • @FATER nie mamy TV, one słuchają radia

Tagi

Tematy w dziale Rozmaitości